You are currently viewing Trening na BOSU, to często strata czasu dla większości sportowców

Trening na BOSU, to często strata czasu dla większości sportowców

Widzę to prawie, że codziennie: Ktoś stoi na półpiłce  bosu, próbuje zrobić przysiad z hantlami, balansuje jak na linie w Cyrku Zalewski.

To ma być trening funkcjonalny. Problem w tym, że dla większości sportowców to kompletna strata czasu będąc w pełni sprawnym.

Czym jest prawdziwy trening funkcjonalny:

Trening funkcjonalny to trening, który poprawia twoją funkcję w sporcie lub życiu codziennym. Jeśli jesteś piłkarzem, funkcjonalny trening to ten, który uczyni cię lepszym piłkarzem. Jeśli jesteś biegaczem – lepszym biegaczem.

Czym NIE jest: balansowanie na niestabilnych powierzchniach dla samego balansowania. To nie jest funkcjonalne…

Najczęstsze błędne przekonanie: sport nie odbywa się na stabilnej ławce, więc trzeba trenować na niestabilnych powierzchniach.

Prawda: Sport również nie odbywa się na bosu. Piłkarz zmienia kierunek na stabilnej murawie. Biegacz kontaktuje się z przewidywalnym podłożem. Koszykarz skacze na stabilnym parkiecie.

Dlaczego bosu nie działa:

Problem numer jeden: Musisz obniżyć obciążenie o pięćdziesiąt do siedemdziesiąt procent.

Przykład: Sportowiec robi przysiady bułgarskie z hantlami: 2x 20kg. Na bosu musi zejść do 2x 1okg. Zamiast budować siłę, trenuje balansowanie. To nie jest ten sam bodziec w treningu.

Problem numer dwa: Brak transferu do sportu.

Badania pokazują wyraźnie: trening na stabilnej powierzchni z wyższym obciążeniem daje lepsze rezultaty w sile, mocy i przenosi się lepiej na wyniki sportowe niż trening na niestabilnych powierzchniach.

Co robisz źle i czym to zastąpić:

Źle: Przysiad na bosu z hantlami

Dlaczego: Niskie obciążenie, brak transferu do sportu, trenuje balansowanie zamiast siły.

Zamień na: Przysiad bułgarski na stabilnym podłożu z progresją obciążenia. Buduje siłę i wymusza stabilizację naturalnie.

Źle: Plank na piłce fitness

Dlaczego: Obniża obciążenie core, trenuje balansowanie ramion zamiast stabilizacji tułowia.

Zamień na: Pallof press – trzymanie gumy z boku i opieranie się rotacji w tułowiu. Buduje prawdziwą stabilizację anty-rotacyjną.

Kiedy bosu MA sens

Nie mówię, że bosu jest zawsze złe. Ma bardzo konkretne zastosowania:

Rehabilitacja po skręceniu kostki: Pierwsze dwa tygodnie po kontuzji – balansowanie na jednej nodze na niestabilnej poduszce pomaga odbudować czucie głębokie. Po dwóch tygodniach: stabilne podłoże z progresją obciążenia.

Sporty wodne, surfing, narciarstwo: Tam rzeczywiście trenujesz na niestabilnych powierzchniach, więc ma to uzasadnienie.

Zaawansowani sportowcy: Jako jeden z wielu elementów, nie podstawa treningu. Po opanowaniu fundamentów siły.

Złota zasada: Najpierw zbuduj fundamenty na stabilnym podłożu z odpowiednim obciążeniem. Dopiero potem, jeśli jest to uzasadnione w twoim sporcie, możesz dodać elementy niestabilności. Ale nigdy kosztem siły.

Prawdziwa funkcjonalność to:

Ćwiczenia jednostronne na stabilnym podłożu

Trening core (ruchy rotacyjne, antyrotacyjne)

Progresja obciążenia w podstawowych wzorcach ruchowych

Zanim zaczniesz balansować na bosu, zadaj sobie pytanie: Czy potrafię zrobić przysiad ze sztangą przy wadze ciała, podciągnąć się dziesięć razy, wyciskać swoją masę ciała? Jeśli nie – nie potrzebujesz bosu. Potrzebujesz więcej czasu pod sztangą, pod ciężarem.

Leave a Reply